Rowerami do Rzymu z ks. Gardą
Ks. Jerzy Garda na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego stulecia posługiwał w kościele p.w. Św. Ducha w Kraśniku. Był organizatorem rowerowych pielgrzymek do Ojca św. Jana Pawła II z kraśnicką młodzieżą. Obecnie pracuje w ośrodku misyjnym w RPA.
W kwietniu 2010 roku ks. Jerzy przebywał w Polsce. Odwiedził też Kraśnik i zgodził się udzielić dla nas krótkiego wywiadu.
Kiedy i w jakich okolicznościach powstała decyzja o zorganizowaniu pierwszej rowerowej pielgrzymki do Ojca Świętego ?
16 października 1978 roku byłem w Chełmie, aby odwiedzić moich rodziców. Wracając wieczorem do Kraśnika, wstąpiłem do mojej siostry mieszkającej w Świdniku, aby obejrzeć dziennik telewizyjny, ponieważ w tym czasie trwało konklawe.
Jakaż była moja wielka radość, gdy usłyszałem, że na Następcę Św. Piotra został wybrany krakowski kardynał – Karol Wojtyła. Jadąc do Kraśnika, myślałem, w jaki sposób mogę uczcić to historyczne wydarzenie. I wtedy przyszła mi myśl, aby z młodzieżą, którą uczę w Kraśniku przy kościele Św. Ducha udać się w odwiedziny do Ojca św. w pielgrzymce, ale połączonej z trudem jako duchowym darem. Środkiem lokomocji miały być rowery.
Następnego dnia na próbie młodzieżowej scholi podzieliłem się tym pomysłem z młodzieżą, która pomysł przyjęła z aplauzem. Ponieważ od pomysłu do realizacji przewidywałem długą i trudną drogę, poprosiłem wszystkich o modlitwę jako najpewniejszy sposób przezwyciężania wszelkiego rodzaju trudności.
A trudności były na kilku różnych płaszczyznach – materialnej, technicznej i chyba najważniejszej – formalnej, czyli uzyskanie paszportów na wyjazd za granicę Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej.
Ile ksiądz zorganizował pielgrzymek i która dla księdza była najważniejsza ?
Wszystkich pielgrzymek było osiem. Najtrudniejsza była w lipcu 1979 roku ta pierwsza, kiedy to ruszyliśmy z powiatowego Kraśnika do Stolicy Chrześcijaństwa. Byliśmy pierwszą taką grupą jadącą do Rzymu i nie było kogo zapytać się o doświadczenia z tego rodzaju wyjazdem.
Każdą chwilą zdobywaliśmy doświadczenia. Dzięki modlitwie i Bożej Opatrzności, która czuwała nad nami, z wszelkich trudności wychodziliśmy zwycięsko dzięki też ludziom, których Bóg stawiał na drodze naszego pielgrzymowania do Rzymu.
Pierwsza pielgrzymka, według mnie była najważniejsza, ponieważ ona warunkowała następne, chociaż każda z nich miała swoje niepowtarzalne trudności i doświadczenia, które trzeba było pokonać. Dzięki temu za każdym razem mogliśmy stawać przed Namiestnikiem Chrystusowym z naręczem duchowych darów dla Niego.
Czekamy na ogłoszenie beatyfikacji Jana Pawła II. Jakie, zdaniem księdza, jest jego doświadczenie świętości ?
Tak, czekamy na oficjalne ogłoszenie przez Kościół tego, co już jest faktem. Przekonanie o heroiczności życia Jana Pawła II czyli o jego świętości wyrażali uczestnicy pogrzebu –Santo Subito – natychmiast święty, co było tylko potwierdzeniem przez lud przeświadczenia o Jego świętym życiu.
Miłość i dobroć jako owoce zjednoczenie Ojca Świętego z Bogiem emanuowała w czasie spotkań z Nim. Czułem się wtedy, jak bym był w innym świecie. Świętość nie przeszkadzała Mu być bliskim i serdecznym dla każdego – dla mnie osobiście też- mogłem tego wiele razy doświadczyć.
Jakie przesłanie pozostawił Jan Paweł II następnym pokoleniom ?
Jakie przesłanie ? Przesłanie Ewangelicznej Miłości dla coraz bardziej zagubionej ludzkości – zapewnienia, że Bóg ludzi nadal kocha. Przesłanie Miłości i Miłosierdzia dane ludzkości przez Jezusa Chrystusa za pośrednictwem Świętej siostry Faustyny. Przesłanie cywilizacji życia zakotwiczone w Dobrej Nowinie o zbawieniu przeciwstawiające się szatanowi i jego cywilizacji śmierci...
Czy posiada ksiądz jakieś szczególne pamiątki związane z Ojcem Świętym ?
Najcenniejsza pamiątka związana z Ojcem Świętym – to duchowe piętno, jakie Ojciec Święty wycisnął na moim kapłaństwie, aby tak jak On szukać „to co było zginęło”. Ojciec Święty też utwierdził mój wcześniejszy zamiar aby iść i głosić Ewangelię „aż na krańce ziemi”. Jego przykład i wspomnienie spotkań z Nim w czasie rowerowych pielgrzymek pomaga mi pokonywać trudności na misyjnych ścieżkach po ludzku rzecz biorąc – nie do pokonania. Z pamiątek, które otrzymałem z rąk Jego Świątobliwości najbardziej cenię sobie różaniec i książkowe wydania Jego katechez i przemówień.
Dziękuję za rozmowę.
W kwietniu 2010 roku ks. Jerzy przebywał w Polsce. Odwiedził też Kraśnik i zgodził się udzielić dla nas krótkiego wywiadu.
Kiedy i w jakich okolicznościach powstała decyzja o zorganizowaniu pierwszej rowerowej pielgrzymki do Ojca Świętego ?
16 października 1978 roku byłem w Chełmie, aby odwiedzić moich rodziców. Wracając wieczorem do Kraśnika, wstąpiłem do mojej siostry mieszkającej w Świdniku, aby obejrzeć dziennik telewizyjny, ponieważ w tym czasie trwało konklawe.
Jakaż była moja wielka radość, gdy usłyszałem, że na Następcę Św. Piotra został wybrany krakowski kardynał – Karol Wojtyła. Jadąc do Kraśnika, myślałem, w jaki sposób mogę uczcić to historyczne wydarzenie. I wtedy przyszła mi myśl, aby z młodzieżą, którą uczę w Kraśniku przy kościele Św. Ducha udać się w odwiedziny do Ojca św. w pielgrzymce, ale połączonej z trudem jako duchowym darem. Środkiem lokomocji miały być rowery.
Następnego dnia na próbie młodzieżowej scholi podzieliłem się tym pomysłem z młodzieżą, która pomysł przyjęła z aplauzem. Ponieważ od pomysłu do realizacji przewidywałem długą i trudną drogę, poprosiłem wszystkich o modlitwę jako najpewniejszy sposób przezwyciężania wszelkiego rodzaju trudności.
A trudności były na kilku różnych płaszczyznach – materialnej, technicznej i chyba najważniejszej – formalnej, czyli uzyskanie paszportów na wyjazd za granicę Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej.
Ile ksiądz zorganizował pielgrzymek i która dla księdza była najważniejsza ?
Wszystkich pielgrzymek było osiem. Najtrudniejsza była w lipcu 1979 roku ta pierwsza, kiedy to ruszyliśmy z powiatowego Kraśnika do Stolicy Chrześcijaństwa. Byliśmy pierwszą taką grupą jadącą do Rzymu i nie było kogo zapytać się o doświadczenia z tego rodzaju wyjazdem.
Każdą chwilą zdobywaliśmy doświadczenia. Dzięki modlitwie i Bożej Opatrzności, która czuwała nad nami, z wszelkich trudności wychodziliśmy zwycięsko dzięki też ludziom, których Bóg stawiał na drodze naszego pielgrzymowania do Rzymu.
Pierwsza pielgrzymka, według mnie była najważniejsza, ponieważ ona warunkowała następne, chociaż każda z nich miała swoje niepowtarzalne trudności i doświadczenia, które trzeba było pokonać. Dzięki temu za każdym razem mogliśmy stawać przed Namiestnikiem Chrystusowym z naręczem duchowych darów dla Niego.
Czekamy na ogłoszenie beatyfikacji Jana Pawła II. Jakie, zdaniem księdza, jest jego doświadczenie świętości ?
Tak, czekamy na oficjalne ogłoszenie przez Kościół tego, co już jest faktem. Przekonanie o heroiczności życia Jana Pawła II czyli o jego świętości wyrażali uczestnicy pogrzebu –Santo Subito – natychmiast święty, co było tylko potwierdzeniem przez lud przeświadczenia o Jego świętym życiu.
Miłość i dobroć jako owoce zjednoczenie Ojca Świętego z Bogiem emanuowała w czasie spotkań z Nim. Czułem się wtedy, jak bym był w innym świecie. Świętość nie przeszkadzała Mu być bliskim i serdecznym dla każdego – dla mnie osobiście też- mogłem tego wiele razy doświadczyć.
Jakie przesłanie pozostawił Jan Paweł II następnym pokoleniom ?
Jakie przesłanie ? Przesłanie Ewangelicznej Miłości dla coraz bardziej zagubionej ludzkości – zapewnienia, że Bóg ludzi nadal kocha. Przesłanie Miłości i Miłosierdzia dane ludzkości przez Jezusa Chrystusa za pośrednictwem Świętej siostry Faustyny. Przesłanie cywilizacji życia zakotwiczone w Dobrej Nowinie o zbawieniu przeciwstawiające się szatanowi i jego cywilizacji śmierci...
Czy posiada ksiądz jakieś szczególne pamiątki związane z Ojcem Świętym ?
Najcenniejsza pamiątka związana z Ojcem Świętym – to duchowe piętno, jakie Ojciec Święty wycisnął na moim kapłaństwie, aby tak jak On szukać „to co było zginęło”. Ojciec Święty też utwierdził mój wcześniejszy zamiar aby iść i głosić Ewangelię „aż na krańce ziemi”. Jego przykład i wspomnienie spotkań z Nim w czasie rowerowych pielgrzymek pomaga mi pokonywać trudności na misyjnych ścieżkach po ludzku rzecz biorąc – nie do pokonania. Z pamiątek, które otrzymałem z rąk Jego Świątobliwości najbardziej cenię sobie różaniec i książkowe wydania Jego katechez i przemówień.
Dziękuję za rozmowę.
Copyright © 2009 Fundacja Dziedzictwo Jana Pawła II
Bank Spółdzielczy Ziemi Kraśnickiej w Kraśniku 59 8717 0009 2001 0005 8883 0001
Bank Spółdzielczy Ziemi Kraśnickiej w Kraśniku 59 8717 0009 2001 0005 8883 0001
















